poniedziałek, 22 listopada 2010

mydło i powidło

czyli różne różności ;)
W ostatnim czasie powstało kilka takich różności, w klimacie świątecznym i urodzinowo-imieninowym.
Po pierwsze primo- fartuszek kuchenny dla Agatki
Po drugie primo- nowa odsłona futrzaka komórkowego ;)
Po trzecie primo- ramka dla łowcy morskich potworów
Dorobiłam też opakowanie do biżuterii pokazanej już wcześniej
A na koniec, ale wcale nie takie ostatnie ;) bileciki do prezentów:
I robione na piątkowym zlocie z Czarownicami :)
Dzięki Babeczki za miły wieczór :*

piątek, 12 listopada 2010

Na bogato :)

Czas już powoli kompletować prezenty świąteczne :) Na zamówienie pewnej miłej "Mikołajki" zrobiłam złoty naszyjnik i kolczyki do kompletu. Nieskromnie powiem, że jestem z tego dumna :D

środa, 10 listopada 2010

Trojaczki

Ten post jest sponsorowany przez cyfrę 3
Lubię robić kilka takich samych rzeczy. Lubię, kiedy są (prawie) identyczne, i lubię, kiedy różnią się od siebie kolorem, czy dodatkami. Niby to samo, a jednak inne...
Tak więc stworzyłam małą trojaczkową rodzinkę:
- 3 notesiki- scrapuszka(?) z wymiennymi wkładami
- 3 zawieszki na drzwi pracowni :)
- 3 breloczki "Wspomnienie lata" na pochmurne jesienne dni :)
Dziś komplety zostały wyekspediowane do nowych właścicielek. Mam nadzieję, że przypadną im do gustu :)

A teraz lecę obejrzeć "m jak m" i może coś poczółenkować..?

wtorek, 2 listopada 2010

Morski turkus

Kolczyki z delikatnie cieniowanego turkusowego kordonka, z naklejanymi czarnymi "diamencikami".
Dla Szczególnej Osóbki :*
3mam za Ciebie kciuki :*

środa, 27 października 2010

Zaległe nowości

Hurtem wrzucam różności, które ostatnio powstały. 
Na początek pudełko-skarbonka, która chyba wpisuje się w aktualne wyzwanie w Twórczym Pokoju :)
PRZED:
PO:

Karty do wizażowego albumu już dawno dotarły do właścicielek, więc też można pokazać :) Temat tej edycji: "Podróże"

Karteczka z Tildą na imieniny, robiona w zastraszającym tempie ;)

Świeżynka!!! Wczorajsze wieńce, robione przeze mnie i Mamę :)
(trochę gałązek, parę kwiatków, drut i klej na gorąco i gotowe ;P 
palce troszkę pokłute, ale powiem nieskromnie- warto było! )

A na deser- cudny Kociamber od Żyrafki dostany w małej osobistej wymiance :) 
LOWE!!!

No i to by było na tyle, mam jeszcze parę rzeczy na warsztacie, ale na razie cicho sza!
Dziękuję za uwagę i cierpliwość :)
BUZIOLE!!!