piątek, 24 czerwca 2011

XOXOXO :)))

Lalki już dziś były, ale wpadam raz jeszcze, żeby z okazji dnia przytulania uściskać Was wirtualnie. Tak mocno i serdecznie, tak " na niedźwiadka " ;)
 i życzę, żeby tak było częściej, a nie tylko raz w roku :)


A na dokładkę kilka karteczek...

Życzę dobrej nocy :*

Finał wymianki lalkowej- Magdalenka i Stefcia

Mogę już ujawnić co i dla kogo zrobiłam we wspomnianej już wcześniej wymiance.
W losowaniu zostałyśmy dobrane w parę z Yoasią.
I tak ja dla Niej uszyłam tildową Śpioszkę- moja wersja to Kocia Mama- Magdalenka ;) Nie chciała za bardzo pozować, bo stwierdziła, że jest senna. Udało mi się ją jednak uchwycić na tle... poduszki ;P
Nie ma anielskich skrzydełek, za to w ramionach trzyma kotka. A do kompletu poleciała z nimi siostrzyczka kotka- małe "zaczepne" stworzenie ;) Mam nadzieję, że będą się u Joasi dobrze sprawować.

A oto co dla mnie stworzyła Joasia-    śliczna ogrodniczka Stefania :)))
Jest urocza w tym swoim koronkowym czepku i z koszyczkiem w dłoniach :)
Piękną sesję zdjęciową w plenerze możecie obejrzeć na blogu Asi. A tak aklimatyzowała się u mnie...
Po przyjeździe i rozpakowaniu walizek (wśród których znalazła się dla mnie śliczna karteczka, oraz iście letni notes- DZIĘKUJĘ Asiu  :***)
...rozpoczęła integrację z tutejszą florą
i fauną :)
Myślę, ze już na dobre się tu rozgościła, bo dziś poleciała pielić grządki z kwiatkami, które przez ostatnie deszcze troszkę zarosły...




niedziela, 5 czerwca 2011

torebusia i co nowego w ogródku

Torebusia dla małej damy, z okazji dnia dziecka :) zapinana na rzep, z kwiatkiem yo-yo i biedroneczką
Nabrałam ochoty i zaczęłam bawić się w ogrodniczkę. Tak dziś prezentują się moje różowe malwy- mają całe 10 dni :D


czwartek, 2 czerwca 2011

wymianka i candy

Dawno już nie brałam udziału w żadnej wymiance. Na szczęście Anita wpadła na świetny pomysł :)


Zapisałam się też na słodkie rozdawnictwo u Czekoczyny . Szczegóły na Jej blogu :)

wtorek, 31 maja 2011

na ostatni dzwonek

Udało mi się jeszcze w maju zrealizować kolejny projekt 12/12. Zadaniem na ten miesiąc było wykonanie okładki, jakkolwiek i na cokolwiek ;) Mój czerwony, odrapany już nieco segregator zyskał nowe wdzianko. Kto zgadnie co w nim trzymam???
Skromna ta okładeczka, ale jakoś nic więcej mi tu nie pasowało. W realu ma bardziej musztardowy kolor.
Znowu nazbierało mi się trochę rzeczy... Na imieniny podarowałam Babci w małym pudełeczku zakładkę do modlitewnika.
W międzyczasie wyplotłam pierścioneczek dla siostry...

Na początku miesiąca obchodziłam kolejne -naste urodziny ;) Z tej okazji od moich Czarownic jedynych w swoim rodzaju dostałam..... zestaw startowy do decou!!!! Jak One mnie dobrze znają i rozumieją... 
Próby zaczęłam na szklankach do piwa, które przerobiłam na wazoniki...
Potem w ruch poszły słoiczki po kremie, buteleczka po aromacie do ciasta i po lekach...
No i chyba jestem gotowa wziąć się za drewnianą szkatułkę, dołączoną do zestawu od Dziewczyn...
Kochane!! Jeszcze raz bardzo bardzo Wam dziękuję!!!! :***

poniedziałek, 2 maja 2011

Raz, dwa

Rachu-ciachu i trzasnęłam dwa komórkowce. Wczoraj jeden, dziś drugi. Oba z materiału tapicerskiego, oba z frywolitkami, które czekały w szufladzie na "lepsze czasy". No i się doczekały ;)
Jeden dla mnie, drugi dla Sis.
Po namyśle do fioletowej frywolitki doczepiłam ćwiek z bursztynowym oczkiem. Ale aparat stwierdził, że czas naładować baterie, więc zdjęcie będzie później...